Wszystko zapakowane, opisane czeka w klasie na dalszy rozwój wydarzeń 😏
W przerwie, którą miałyśmy postanowiłyśmy pierwszy raz po trzech miesiącach iść razem coś zjeść. Wybór padł na knajpkę, w której można zjeść coś ala obiad i napić się kawy. Tak było przed epidemią, a jakież było nasze zdziwienie kiedy okazało się, że kawa i owszem a poza tym śniadanie w postaci kanapek, słodkie i kawa.
No ale coś "na szybko" trzeba było zjeść, no to wybór "padł" na bruschette...
Pyszną kawę jak zawsze i coś do niej...
Koleżanka wybrała tartę bananową, a ja z racji niejedzenia bananów deser, w którym niestety pojawiła się "nuta" bananowa 😕...
Potem powrót "pod szkołę" i ciąg dalszy odbierania książek i rozmów z Rodzicami 😊, kolejne spotkania z dziećmi... Pytania co z zakończeniem roku?, co od września? Podziękowania, życzenia zdrowia i nadzieja na spotkanie 26 czerwca...
Potem spotkanie "korepetycyjne" 😉, zobaczymy czy z ciągiem dalszym...
Wróciłam zmęczona, ale zadowolona z takiego innego dnia 😀
Wieczorny relaks z książką i opiekunką w postaci Figi 😉
Chwila muzyki, kolejny odcinek serialu i czas spać 😄








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz