Sobota zakupowa. Szybka wizyta u Rodziców z zakupami, takie wejść i wyjść żeby "niczego" nie zostawić 😳 Bo nie jest ciekawie, te wstrętne "koronki" panoszą się jakby były u siebie 😟
Sobota zakupowa. Szybka wizyta u Rodziców z zakupami, takie wejść i wyjść żeby "niczego" nie zostawić 😳 Bo nie jest ciekawie, te wstrętne "koronki" panoszą się jakby były u siebie 😟
Ostatni dzień pracy w pracy 😉 Udało się nam dokończyć plakat, choć dziś dzieci garstka 😌 ale efekt zadowalający. Wraz z innymi pracami zdobi teraz wejście do szkoły. Co prawda nikt ich już nie będzie podziwiał, bo od poniedziałku zostajemy w domach, ale przecież Święta Niepodległości nikt nie odwołał...

Dziś pustka w głowie... Tak dużo się dzieje wokół, niestety nie są to optymistyczne rzeczy, a ja chciałam tutaj pisać o pięknie, o jasnej stronie życia. Do tej pory się udawało, a dziś coś nie idzie... Niby nic się nie wydarzyło spektakularnego, ale wokół za dużo, za intensywnie, zbyt dużo negatywnych emocji, strach coraz większy o zdrowie najbliższych i swoje... Ech... I do tego ta szara jesień za oknami...