Dzień rozpoczął się dość spokojnie, czyli podobnie jak inne od pewnego czasu 😂. Plany jakieś były, ale niekoniecznie do zrealizowania dziś, w końcu "nie zając", nie uciekną 😉. Pojawiła się spontaniczna propozycja kawy w miłym towarzystwie 😃
Spotkałam się z koleżanką, z którą nie widziałyśmy się ponad dwa lata, a wcześniej razem pracowałyśmy.
Ona młodziutka pani psycholog, ja doświadczona pani "od I-III", ale jakoś tak nam było po drodze. Mimo tej długiej przerwy odniosłam wrażenie jakbyśmy się widziały wczoraj, no może z miesiąc temu, bo jednak trochę się u nas wydarzyło 😊 I tym sposobem w przemiłym towarzystwie spędziłam dzisiejsze przedpołudnie - dzięki Ola 😀